|
|
#11 | ||
|
Guest
Postów: n/a
|
Znalazłam wreszcie chwilę, więc tak, jak prosiłeś - skomentuję. Przeczytałam całość, widzę, że od naszej rozmowy dodałeś nowy odcinek, więc skupię się na nim, bo już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że warsztat poprawiłeś, więc nie ma co wytykać błędów z pierwszych odcinków.
(Chociaż jak czytałam sam wstęp, to widziałam tylko kropki............................... i to było trochę denerwujące........... ale tylko trochę... To tak nawiasem - nie trzeba od razu każdego zdania kończyć wielokropkiem. Potem opisy robią się już lepsze, ambitniejsze, ciekawsze - to lubię.) To lecimy z odcinkiem dziesiątym. Nie wiem czy można być "przesyconym sytuacją". Przesycenie to stan, kiedy odczuwa się nadmiar czegoś. Nadmiar sytuacji? Trochę dziwnie to brzmi. (Ale być może jest poprawne, tego nie jestem w stanie powiedzieć.) Uwaga techniczna, nie zaczynamy zdania od "więc". Cytat:
Cytat:
Wow. Po prostu wow. To chyba jedno z lepszych OJSG, jakie kiedykolwiek czytałam. W zasadzie nie miałam się do czego przyczepić, widać, że tekst jest dopracowany i przemyślany. W niektórych miejscach brakowało mi przecinków, ale czasem się zdarza, że się zapomni, albo "zje", a nie jest to nagminne u Ciebie, więc nie będę tego wytykać. Na samym początku tematu zaleciało mi Cullenami i ferajną. Bardzo mocno zaleciało. Ale odetchnęłam z ulgą, bo historia okazała się nie mieć nic wspólnego z walką wilkołaków z wampirami o byle pannę (przynajmniej na razie(?)), ba, wręcz zauroczyłeś mnie fabułą. Każda z postaci ma własny charakter, osobowość, każda ma swoje zalety, ale również wady, co jest dość ważne, bo większość ludzi ma tendencję do tworzenia postaci idealnych, głównych bohaterów bez wad, a to nie jest dobre dla historii. (Sama często popełniam ten błąd, idealizując swoje OC, ale staram się nad tym pracować.) Każde z miejsc wydarzeń jest dopracowane, niemal do najdrobniejszych szczegółów, co dodaje opowieści realizmu. Dla mnie - pięknie! (A Jayden to mój nowy idol. )A tak bonusowo: Uśmiałam się szczerze przy tym fragmencie. Nie wiem, czy miał on wywołać taki skutek, ale ja i moje poczucie humoru... mwhahahah C: |
||
|
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
|
|