|
|
#11 |
|
Zarejestrowany: 05.04.2013
Wiek: 27
Płeć: Mężczyzna
Postów: 1,885
Reputacja: 25
|
Dzięki za komentarz
Aj tam od razu przegięcie - klonowanie jest całkiem normalne ![]() Dzisiaj dedykacja dla mojej przyjaciółki Kamili, wiernej czytelniczki ![]() Rodzina Smith Odcinek 3. Nadchodzi szkoła Na szczęście Amy już spała. Mason ukrył dziecko w salonie, robiąc mu prymitywne legowisko na sofie. Później, jak gdyby nic się nie stało, położył się spać, żeby żona przypadkiem nie zaczęła czegoś podejrzewać. Rano obudził go przeraźliwy ryk Amy dobiegający z salonu. Był pewny, że żona znalazła dziecko, ale gdy otworzył drzwi omal nie dostał zawału... Przed małżeństwem stała kobieta wyglądająca jak dorosła Amy. Miała nawet identyczny głos. To dziecko musiało w niesamowitym tempie dorosnąć! - Dzień dobry państwu. - kobieta mówiła bardzo spokojnie. - Nazywam się Amy Junior Smith, jestem klonem Amy Smith mieszkającej w tym domu. Życzą sobie państwo kawy lub herbaty? Proszę spocząć, a ja w tym czasie przygotuję dla państwa śniadanie. Jest wtorek, 85. dzień roku. Temperatura wynosi 11 stopni Celsjusza, świeci słońce, jednak około godziny 14:18 prawdopodobnie spadnie deszcz. Czy mają państwo jakieś specjalne życzenia? http://imageshack.us/a/img824/3904/67jq.jpg - Mason... - odezwała się w pewnej chwili prawdziwa Amy. - Wytłumacz mi, KTO TO JEST?! - Ee, kochanie... - mężczyzna nie wiedział, co powiedzieć. - Wczoraj bawiłem się tym twoim DNA. I przez przypadek cię sklonowałem i... - Co?! - wrzasnęła kobieta. - Uważasz, że uwierzę w tę bajeczkę?! - A skąd miałaby w naszym domu wziąć się kobieta identyczna jak ty? - zapytał jej mąż. Amy zamyśliła się na chwilę i uwierzyła mężowi. - Albo ona, albo ja. Wybieraj. W tym domu nie może być więcej Amy Smith. Mężczyzna spoglądał raz na żonę, raz na klona. - Wyjdź stąd. - rzekł, wskazując Amy Junior drzwi. - Ależ drogi panie. - odezwała się. - Stworzył mnie pan i będę panu wdzięczna do końca życia. Chcę, aby był pan szczęśliwy i spełnię wszystkie pana zachcianki. Proszę tylko powiedzieć, co mam zrobić. - Wyjść. I nigdy więcej nie pokazywać mi się na oczy. Klon wyszedł z domu, a małżeństwo stało tak jeszcze przez jakiś czas w osłupieniu. Wreszcie żona zaciągnęła Masona do sypialni i zaczęła na niego krzyczeć, aby taka sytuacja nigdy więcej nie miała miejsca. W międzyczasie Jane i Samantha grzecznie bawiły się w pokoju obok. http://imageshack.us/a/img513/7789/ca9g.jpg http://imageshack.us/a/img62/4224/q9oq.jpg http://imageshack.us/a/img59/7932/4q4m.jpg Chwilę później rodzina wybrała się na spacer z dziećmi. Małżeństwo jednak nadal było skłócone i szli kilka metrów od siebie. Zgodnie z zapowiedzią Amy Junior, zaczął padać deszcz. Smithowie musieli szybko wracać do domu. http://imageshack.us/a/img547/2508/wbt1.jpg http://imageshack.us/a/img841/241/h08y.jpg - Mason, chodź na chwilkę. - powiedziała zimno Amy i wskazała na sypialnię. Małżeństwo położyło się na łóżku, a żona zagadała: - Czy między wami do czegoś doszło? - Słucham?! - wzdrygnął się mężczyzna. - Amy, kocham tylko ciebie i nigdy bym cię nie zdradził. - Ale to byłam ja. Młodsza, piękniejsza. Taka, jak wtedy, gdy się poznaliśmy. - kontynuowała. - Kochanie, masz moje słowo, że nigdy bym cię nie zdradził. Kocham ciebie, tamta dziewczyna... To nie był nawet człowiek, tylko klon i na pewno... - Dobra, idź do pracy, bo się spóźnisz. - przerwała Amy. http://imageshack.us/a/img593/3467/g97e.jpg Gdy mężczyzna wybrał się do szpitala na dyżur, Amy postanowiła nauczyć córeczki korzystać z nocnika. Miała dość ciągłego zmieniania pieluszek. http://imageshack.us/a/img34/4387/uqia.jpg Kiedy Mason wrócił, wszyscy już spali. Awansem mógł pochwalić się dopiero następnego dnia. http://imageshack.us/a/img822/5274/wb0w.jpg Rano Smithów obudził dzwonek do drzwi. Był to komornik, przez tę akcję z klonem zapomnieli zapłacić rachunków. Aczkolwiek nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - komornik zabrał rower i kosz, ale zamiast niego Mason i Amy kupili zgniatarkę do śmieci. http://imageshack.us/a/img42/2205/5bv9.jpg Chwilę później dziewczynki miały niespodziankę - gdy wyszły ze swojego pokoju, na stole ujrzały tort. Dziś były ich urodziny! Oto Jane i Samantha w wieku szkolnym. http://imageshack.us/a/img822/2369/ruzf.jpg http://imageshack.us/a/img703/6977/t30i.jpg
Ostatnio edytowane przez Kędziorek : 04.07.2014 - 16:44 |
|
|
|
|
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
|
|